Cytra i Lutnia

Tutaj możesz umieścić zdjęcia lub filmy swojego psiaka.
Awatar użytkownika
Łatka
Posty: 1886
Rejestracja: 24 lut 2017, 13:54
Lokalizacja: Wrocław/Karkonosze

Re: Cytra i Lutnia

Post autor: Łatka » 24 wrz 2020, 16:16

No to ciąg dalszy - niestety, już jako wspomnienia...
W niedzielę 5 września wycieczka z małym dreszczykiem. Przeprawa przez Galamus Gorges, przełom rzeki Verdouble.
Droga na odcinku około 800 m jest w zasadzie szeroka na jeden samochód, z jednej strony podkuta w skale, z drugiej - ograniczona murkiem, za którym przepaść, sięgająca miejscami (podobno ) 300 m w dół. Pierwszą drogę wybudowało końcem 19 wieku zaledwie ośmiu hiszpańskich budowniczych!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Francuzi mijają się na tym "jednokierunkowym" kawałku ze złożonymi lusterkami, my - prawie z pełnymi spodniami. Ale najdramatyczniejszy moment ma miejsce, gdy wysiadamy, by się kawałek przejść wzdłuż drogi. Moja - delikatnie rzecz ujmując - niezbyt mądra Cytrysia wskakuje na murek, pod którym dziesiątki metrów pionowego obrywu! Szczęście, że ma na sobie solidne szelki, w ostatniej chwili odciągam ją znad przepaści. :shock:

Podjeżdżamy jeszcze pod inną twierdzę katarów, Aguilar. Nie wchodzimy do środka, bo ładniej prezentuje się z dołu.

Obrazek

Wokół morze winnic apelacji Corbieres

Obrazek

Obrazek

Przy okazji doczytuję, że w średniowieczu pito wino jako zdrowsze od wody. :happy: No fakt, obecnie zarazę też zwalczamy, używając alkoholu, prawda?
Zahaczyliśmy jeszcze o miasteczko Villerouge-Termens, by zobaczyć twierdzę tym razem prześladowców katarów. Tu podobno odbył się sąd i kaźń na stosie "ostatniego doskonałego", Wilhelma Belibaste.

Obrazek

Obrazek

W środku - inscenizacja typu "światło i dźwięk".
Malarze

Obrazek

ich dzieło (to tylko kopia, prawdziwe naścienne średniowieczne freski to w Siedlęcinie, pod Jelenią :P )

Obrazek

Trubadur uwodzi pannę

Obrazek

A to Cucugnan - miasteczko, koło którego wynajęliśmy apartament. Jedna z wielu okolicznych piwnic winnych, ta - to kolektyw winiarzy.

Obrazek

Stary wiatrak

Obrazek

Widok spod niego na dachy

Obrazek

Skoro nie ma jeszcze technologii umożliwiającej przesyłanie zapachów, chciałabym pokazać okoliczne "perfumy". Wszechobecne ogromne fenkuły

Obrazek

rozmaryny

Obrazek

opuncje przekwitły i jeszcze nie dojrzały

Obrazek

chyba jakiś wilczomlecz

Obrazek

innych wcale nie kojarzę

Obrazek

Obrazek

A następnego dnia przejechaliśmy niby niewiele, ale znaleźliśmy się w kraju drugiego oficjalnego języka - katalońskiego - innej kuchni, innej nieco przyrody... 20 km od Perpignan.
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Łatka
Posty: 1886
Rejestracja: 24 lut 2017, 13:54
Lokalizacja: Wrocław/Karkonosze

Re: Cytra i Lutnia

Post autor: Łatka » 25 wrz 2020, 16:32

Jak już pisałam wyżej, przenieśliśmy się na wybrzeże śródziemnomorskie, w okolice Perpignan. Jednak po drodze postanowiliśmy jednak nadrobić wizytę w twierdzy Puillaurens,gdzie nas nie wpuszczono poprzednio z powodu zamknięcia kasy. A co!
Samochód należy zostawić u podnóża tęgiej skały i wspiąć się pieszo koło kilometra przez śródziemnomorski las z korkowych dębów.

Obrazek

Już niedaleczko...

Obrazek

Wewnętrzny dziedziniec

Obrazek

Donżon, nieco zrujnowany

Obrazek

Luci najbardziej podoba się miękka, zieloniutka trawka

Obrazek

W drodze ku morzu jeszcze trochę pirenejskich widoczków

Obrazek

Obrazek

Jako że mija "midi" , święta we Francji pora obiadu, szukamy przy drodze okazji - i znajdujemy urocze gospodarstwo, oferujące "table d'hote"; właścicielka okazuje się młodą Ukrainką, ale gotuje - palce lizać. Za talerz przystawek, kurczaka z sałatą + obowiązkowe domowe czerwone płacimy po 16 euro - dobra cena za królewskie jedzenie. W dodatku grill zostaje rozpalony specjalnie dla nas.
Obiaduje my pod wielkimi platanami

Obrazek

Obrazek

Warzywka z ogródka za domem

Obrazek

Zapach

Obrazek

I jeszcze trochę reminiscencji z Rousillon.
Byliśmy w (prawie) wszystkich tych miejscach - ale wracamy z sentymentem. Jak do opactwa Serrabona.Jego początki sięgają czasów Chrobrego - rozkwit- dwunastego wieku, upadek - Wielkiej Rewolucji Francuskiej. W tej chwili jest wyłącznie zabytkiem; od naszego ostatniego pobytu pięć lat temu przybyło piękne oświetlenie - i wystawa współczesnej sztuki, dla mnie - fantastyczna.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

"Anioł pokoju", niestety, nazwisko rzeźbiarki mi umknęło...piękna sztuka w połączeniu z lokalnymi roślinami + romański anturaż

Obrazek

Z Serrabona jedziemy w kierunku Saint Martin de Canigou; Canigou to masyw w Pirenejach i podobno święta góra Katalończyków. Po drodze wstępujemy jeszcze do twierdzy Vaubana, budowniczego Ludwika XIX, strzegącej drogi wgłąb Katalonii:

Obrazek

Obrazek

W odróżnieniu od innych zwiedzanych klasztorów, Saint Marin de Canigou nie jest dostępny drogą jezdną - trzeba się żmudnie wspinać, trochę w skałach, trochę przez las kasztanów jadalnych

Obrazek

Również odmiennie od Serrabona klasztor jest czynny, mieszkają tu cystersi ponownie sprowadzeni z Hiszpanii .
Obrazek

Z tego powodu nie można go zwiedzać samodzielnie, a że nie rozumiemy ni w ząb jedynie słusznego języka francuskiego - trochę nam się nudzi, gdy energiczna siostrzyczka spędza niesfornych turystów w stado. Nie wszędzie wolno też fotografować...

Obrazek
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Ania-Bono
Posty: 2917
Rejestracja: 23 lut 2017, 20:11
Lokalizacja: Swarzędz

Re: Cytra i Lutnia

Post autor: Ania-Bono » 25 wrz 2020, 22:24

przepiękne miejsca, cudowna roślinnosc ... szkoda,że to juz koniec ...
Stowarzyszenie Beagle w Potrzebie tel. 501 40 98 50

Rock_Star
Posty: 1411
Rejestracja: 24 lut 2017, 10:13

Re: Cytra i Lutnia

Post autor: Rock_Star » 01 paź 2020, 11:53

Ech, bardzo wolno otwierają mi się zdjęcia. :( I to mimo światłowodu :(
Przeprawa przez Galamus Gorges nie dla mnie, niestety..

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 4 gości