MOKKA z Zamościa - DT / BwP

Beagle szukające nowych domków. Jeśli chcesz być nowym właścicielem psa z adopcji - zajrzyj tu koniecznie.
Awatar użytkownika
mede
Posty: 767
Rejestracja: 23 lut 2017, 19:40
Lokalizacja: Piaseczno

Re: MOKKA z Zamościa / BwP

Post autor: mede » 16 sie 2018, 18:10

Bardzo serdecznie dziękujemy Pani Patrycji za cudowne dary dla naszej Mokki <3
To ogromna pomoc za którą bardzo jesteśmy wdzięczni - DZIĘKUJEMY 💝💛💝💛💝
Mokkunia ma teraz swoje prywatne wypasione łóżeczko i tyle smakołyków 💛💝


Obrazek

Obrazek
Stowarzyszenie Beagle w Potrzebie tel. 501 714 686

Awatar użytkownika
loczek
Posty: 189
Rejestracja: 24 lut 2017, 10:07

Re: MOKKA z Zamościa / BwP

Post autor: loczek » 19 sie 2018, 16:36

Dziś zawiatala do nas taka o to piękność 😊


Obrazek

Obrazek

Pozdrawiamy 🤗

Awatar użytkownika
Ania-Bono
Posty: 1743
Rejestracja: 23 lut 2017, 20:11
Lokalizacja: Swarzędz

Re: MOKKA z Zamościa / BwP

Post autor: Ania-Bono » 19 sie 2018, 16:45

Paulinko za całego serca Ci dziękujemy <3 <3 <3 .... mam nadzieję, ze nasza panna zakoleguje sie z Twoją sforką :) i znajdziemy dla niej domek :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Basieńka
Posty: 1887
Rejestracja: 23 lut 2017, 19:47

Re: MOKKA z Zamościa - DT / BwP

Post autor: Basieńka » 21 sie 2018, 10:13

Mokka jest bardzo nieśmiałą sunią, musi poznać domowe życie z człowiekiem.

Ładnie zachowuje czystość.
Smaczki mają wielką moc przekonywania ;)

https://youtu.be/4GL-3ddtTyM

Dziękujemy Paulinko :) U Ciebie, w towarzystwie Twoich łaciatych, Mokka prędziutko nauczy się wszystkiego :)

Awatar użytkownika
Ania-Bono
Posty: 1743
Rejestracja: 23 lut 2017, 20:11
Lokalizacja: Swarzędz

Re: MOKKA z Zamościa - DT / BwP

Post autor: Ania-Bono » 21 sie 2018, 14:28

ale straszek :( ... wierzę, że przy Rumbie i Mentosiku Mokka nabierze pewności siebie :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Basieńka
Posty: 1887
Rejestracja: 23 lut 2017, 19:47

Re: MOKKA z Zamościa - DT / BwP

Post autor: Basieńka » 22 sie 2018, 08:52

Mokka je śniadanko.

https://youtu.be/XEXn6Wgg4FU

Ale są też pewne postępy :)

Obrazek

Paulinko, napisz nam swoje spostrzeżenia i uwagi z Waszych pierwszych wspólnych dni :)

Awatar użytkownika
loczek
Posty: 189
Rejestracja: 24 lut 2017, 10:07

Re: MOKKA z Zamościa - DT / BwP

Post autor: loczek » 23 sie 2018, 12:16

już, już piszę :) Mokkusia to ogromny straszek. Boi się własnego cienia a pierwsze dwa dni podeszła tylko po smaczek i to jeszcze ja musiałam kucać i się nie ruszać a przy tym robiła się długa jak wąż. Do domu ją wnosiłam bo nie weszła a jak już się w nim znalazła to chodziła wręcz na pazurkach żeby jej nikt nie widział. Ani razu jeszcze nie nabrudziła w domu a nocki przesypia całe w legowisku. Od wczoraj dziewczyna coraz częściej sama zagląda do domu, siada na kanapie przy mnie i nawet robi sobie drzemki na niej :) Nadal muszę kucać żeby podeszła, ale jak widzi, że jest bezpiecznie podchodzi. Jak chce ją pogłaskać zamiera, stoi w bezruchu i czeka, aż będzie "wolna"... Choć czasem jej się podoba bo podtyka pyszczek szczególnie jak jest Rumba przy mnie i siedzę. Jeśli chodzi o jedzenie to mogę wszystko grzebać w misce, głaskać jak jenie ma nic przeciwko :) Na Mentosa i Rumbę jak się gdzieś w pobliżu kręcą i się "wymieniają " pustymi już miskami też nie warczy.. Cały czas jestem ostrożna bo w hoteliku pilnowała michy więc mam to na uwadze. Wczoraj wieczorem biegała po podwórku i obszczekiwała kąty z uniesionym ogonkiem nawet się zapomniała i z taką radochą wparowała do domu ;) To był super widok ! Oczywiście zaraz się opanowała, ale ma takie chwile zapomnienia. Piotrka boi się potwornie choć On sam bardzo się stara i specjalnie dla niej ma smaczki w kieszeni, ale jego też jest mało w domu. Jest dopiero 5 dni u nas i są malutkie postępy, które bardzo cieszą przy takich strachach. Rano i jak wracam z pracy przybiega i macha ogonkiem :) Widać, że bardzo lubi Rumbkę a zresztą ona to taki papierek lakmusowy. I najśmieszniejsze jest to, że ta cwaniucha Rumbucha w ciągu dwóch dni nauczyła się, że jak wołam Mokkę to biegnie pierwsza żeby mieć saczek :D :D Ewidentnie dziewczyna ma bardzo ciężkie życie za sobą i trzeba jej przywrócić wiarę w człowieka i nauczyć żyć na nowo. Długa droga, ale da radę :)

I fotencję z życia w domu Mokki
Pierwsze dni jak telewizor był straszny.. Siadała tyłem...
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I to miód na serce
https://youtu.be/xrlWf3M80-Q

Awatar użytkownika
Ania-Bono
Posty: 1743
Rejestracja: 23 lut 2017, 20:11
Lokalizacja: Swarzędz

Re: MOKKA z Zamościa - DT / BwP

Post autor: Ania-Bono » 23 sie 2018, 14:04

nie che nawet myśleć co ta sunieczka musiała przejśc w swoim życiu :( ... wierzę, że przy Waszej pomocy będzie z niej cudny, domowy psiak! ... poranne tarzanki wskazują na to, ze czuje sie u Was coraz lepiej!
Paulinko - DZIĘKUJE!!!!
Obrazek

Awatar użytkownika
Łatka
Posty: 1305
Rejestracja: 24 lut 2017, 13:54
Lokalizacja: Wrocław/Karkonosze

Re: MOKKA z Zamościa - DT / BwP

Post autor: Łatka » 23 sie 2018, 17:48

Ania-Bono pisze:
23 sie 2018, 14:04
nie che nawet myśleć co ta sunieczka musiała przejśc w swoim życiu :(

Właśnie...
Ale też mocno wierzę, że "przychodnia terapeutyczna" z psychoterapeutka Rumba w roli głównej zdziała cuda.
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
loczek
Posty: 189
Rejestracja: 24 lut 2017, 10:07

Re: MOKKA z Zamościa - DT / BwP

Post autor: loczek » 27 sie 2018, 11:42

Minął tydzień Mokki u nas.. Niestety sunia bez zmian.... Ma bardzo ciężko się zaaklimatyzować. Ostatnio Mentos zrzucił łyżkę w kuchni od tamtej pory nie zagląda do kuchni. A po domu porusza się jak wąż. Jak mieliśmy gości to przez cały czas przesiedziała wbita w poduszki z wielkim wytrzeszczem jak ktoś się ruszył... Na podwórku podejdzie jak mam smaczek, ale wystarczy, że sąsiad kichnie ona już ucieka. Jak mam większy kawałek mięska to go zabiera i z nim ucieka. Boi się wszystkich hałasów nawet tych najmniejszych. Boi się też burzy i ku mojemu zdziwieniu weszła do mnie na łóżko i spała przytulona całą noc. Rano jest świetna macha ogonkiem przytula się widać, że się cieszy, ale jak tylko wstanę robi się już kłębuszek stresu... Wczoraj miała chwile zapomnienia czyli wołałam ją m a ona biegła jak szalona z radochą, ale to trwało kilka sekund jakby sobie przypominała coś i od razu się zatrzymuje kuli ogonek i ucieka... a ja nawet nie drgnęłam cały czas kucałam i to bokiem do niej ze smaczkiem w ręku. Wieczorami poszczekuje pod płotami biega z uniesionym ogonkiem, ale jak tylko widzi człowieka (najczęściej mnie) ucieka...

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość