Co na kleszcze ?

Porady związane z utrzymaniem oraz prawidłową pielęgnacją.
Awatar użytkownika
Cherry&M
Posty: 237
Rejestracja: 23 lut 2017, 18:45
Lokalizacja: Chrzanów

Re: Co na kleszcze ?

Post autor: Cherry&M » 06 kwie 2017, 13:35

Do nas właśnie dotarło Foresto. Ja osobiście jestem bardzo wyczulona na Bravecto, bo znam dwa psy, które miały powikłania po zażyciu tabletki (niestety jeden ze skutkiem tragicznym).
Obrazek

Awatar użytkownika
teza
Posty: 347
Rejestracja: 24 lut 2017, 13:10
Lokalizacja: Poznań

Re: Co na kleszcze ?

Post autor: teza » 06 kwie 2017, 14:38

Wypróbowałam bravecto tylko raz w ubiegłym roku. Bez powikłań na szczęście. Działała na wyższym poziomie skuteczności niż foresto, ale mimo to, do obroży wróciłam. Chemia do środka zawsze gorsza niż na zewnątrz. Z tego samego powodu oddaje kał do badania, a nie w ciemno odrobaczam co kwartał.
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
ikaaa
Posty: 32
Rejestracja: 24 lut 2017, 11:54

Re: Co na kleszcze ?

Post autor: ikaaa » 30 cze 2017, 10:47

możecie podpowiedź jak objawia się alergia/nietoleracja na obrożę foresto?
Zauważyłam, że Dziadek ma na szyi zaczerwienioną skórę pod obrożą i w obrębie i małe strupki (tak jakby ocierała?). Na razie obroża zdjęta. Tylko on tak przyciąga kleszcze, że bez zabezpieczenia strach z nim wyjść nawet pod klatkę.

Rock_Star
Posty: 647
Rejestracja: 24 lut 2017, 10:13

Re: Co na kleszcze ?

Post autor: Rock_Star » 30 cze 2017, 12:18

U labradorki teściowej skóra na szyi była czerwona. Ponieważ Aza to biszkopt i miała czerwoną obrożę myśleliśmy, że to od niej. Kupiliśmy normalną, skórzaną niefarbowaną ale zaczerwienienie, ba zaognienie na szyi trwało nadal. Doszło do tego wypadanie sierści i goła, swędzaca skórai to już nie tylko w miejscu przy obroży. Lekarka kazała zdjąć obrożę, dała maści (nie pamiętam jakie, jak będę u teściowej to sprawdzę wpis w książeczce). Po dłuższym czasie wszystko ustąpiło. Teraz już drugi rok kupujemy Kiltixa i jest OK.

Awatar użytkownika
ikaaa
Posty: 32
Rejestracja: 24 lut 2017, 11:54

Re: Co na kleszcze ?

Post autor: ikaaa » 03 lip 2017, 09:46

dziękuję za informację, obróżka zdjęta a Dziadek zakroplony Fiprexem, zobaczymy jak zadziała. A szyjka niech się regeneruje.

Awatar użytkownika
Fizyq
Posty: 236
Rejestracja: 24 lut 2017, 11:26
Lokalizacja: Skara(SE)/Poznań

Re: Co na kleszcze ?

Post autor: Fizyq » 29 lip 2017, 12:02

Czy ktoś testował napar z wrotyczu przeciw kleszczom?
Chyba teraz czas zbioru tego ziela.

http://wesolalapka.pl/porady/weterynari ... -nie-tylko

http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/m ... 43697.html
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
teza
Posty: 347
Rejestracja: 24 lut 2017, 13:10
Lokalizacja: Poznań

Re: Co na kleszcze ?

Post autor: teza » 29 lip 2017, 18:09

Nie stosowałam co prawda naparu, ale ilekroć spotkam wrotycz na spacerze, nacieram nim skórę (także swoją) i sierść. Zapach wrotycza dobrze odgania także komary czy muszki. Jestem zwolenniczką takich naturalnych metod.
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Łatka
Posty: 747
Rejestracja: 24 lut 2017, 13:54
Lokalizacja: Wrocław/Karkonosze

Re: Co na kleszcze ?

Post autor: Łatka » 05 sie 2017, 09:23

Nie wiem, czy to jest dla psa takie bezpieczne - wrotycz , a właściwie napar z niego (więc pewnie i sok) jest bardzo silna trucizną, powszechnie stosowana przez ogrodników jako środek alternatywny ("ekologiczny") do insektycydów . Zabija owady i ich larwy, psa od razu pewnie nie zabije, ale...
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
teza
Posty: 347
Rejestracja: 24 lut 2017, 13:10
Lokalizacja: Poznań

Re: Co na kleszcze ?

Post autor: teza » 05 sie 2017, 20:22

Pytanie czy syntetyczne insektycydy, które z nazwy są owadobójcze są bezpieczniejsze na sierści psów, a nawet w ich wnętrzu.
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Łatka
Posty: 747
Rejestracja: 24 lut 2017, 13:54
Lokalizacja: Wrocław/Karkonosze

Re: Co na kleszcze ?

Post autor: Łatka » 05 sie 2017, 20:40

Miałam na myśli głównie to, że pies sie często wylizuje - a obroży raczej nie poliże.
Z tymi "naturalnymi" środkami zawsze jest ta bieda, że trudno obliczyć, ile substancji czynnej dajemy; mało - pomoże jak przysłowiowe umarłemu kadzidło, dużo (w przypadku odwarów z wrotyczu stosowanych w ogrodnictwie dla osiągnięcia efektu podlewamy roślinę) - może zaszkodzić bardziej, niż pomóc.
Nie żebym była przeciwniczką naturalnych metod, przeciwnie. Tylko że ryzyko chorób odkleszczowych jest tak duże, tak poważne są te choroby, ze "idę w chemię".
Obrazek
Obrazek

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość